Oszustwo na miłość (romance scam)

Oszustwo na miłość

W przypadku tego oszustwa działa to tak: dostajesz wiadomość od sympatycznej osoby na portalu randkowym, na fejsbooku lub przez WhatsApp. Osoba ta wysyła nam ładne zdjęcie, być może nawet więcej zdjęć. Podaje się za biznesmena, żołnierza czy inny wzbudzający zaufanie zawód. Oszust może się też podawać za pracującego na wysokim stanowisku urzędnika, prezesa itp.

Może to być na przykład mieszkający za granicą Polak. Mieszka tam już tak długo, że jego polski jest bardzo słaby lub nawet całkiem go zapomniał. W rzeczywistości oszust nigdy go nie znał, bo tak naprawdę od zawsze mieszkał np. w Nigerii lub Ghanie, skąd najwięcej tych oszustw przychodzi.

Cechą wspólną w tym przypadku jest to, że poza wysyłaniem zdjęć i wiadomości, oszust nie kontaktuje się z ofiarą w żaden inny sposób. Nigdy nie usłyszysz jego głosu, nie zobaczysz się z nim przez kamerę ani na żywo. Zdjęcia które wysłał ci oszust są ukradzione z portali społecznościowych. Jeśli było tak w twoim przypadku, możesz być pewien/pewna, że to oszustwo. Najczęstszą wymówką braku innego kontaktu jest praca i brak czasu.

Po dłuższym czasie wzbudzania zaufania swojej ofiary, oszust zaczyna pisać o tym, że potrzebna mu twoja pomoc. Przedstawia ci jakąś wymyśloną bajeczkę, wysyła nawet jakieś zdjęcia potwierdzające jego bajkę. Oczywiście te zdjęcia są skradzione z internetu. Może też pisać o przejściu na wysoką emeryturę lub innym potencjalnym źródłe wysokich dochodów, jakie "mogą" stać się twoim udziałem. Trzeba będzie gdzieś wysłać pieniądze, czy to dla kancelarii prawnej, czy adwokata. Ewentualnie zapłacić jakieś koszta, bo nasz bohater nie ma dostępu do swojego konta, czy coś podobnego. Sztuczek jest wiele, zależą tylko od wyobraźni oszusta, wspólną cechą jest zawsze konieczność wpłacenia przez ofiarę jakiejś sumy. Na początku niedużej, potem pojawią się dalsze żądania. Czasem ludzie tracą setki tysięcy złotych i dalej nie chcą uwierzyć że padli ofiarą oszustwa.

Reasumując, jeśli znasz kogoś tylko ze zdjęć i wiadomości, nigdy, przenigdy nie wysyłaj pieniędzy. Nigdy. Nawet jeśli przysięga ci na życie swojej matki że wszystko odda z nawiązką, nie wierz w to. To oszustwo i bajki. Jeśli już wysłałeś/aś, pogódź się ze stratą i nie wysyłaj ani grosza więcej. Idź na policję i zgłoś oszustwo. Pewnie straconych pieniędzy już nie odzyskasz, ale może uda się złapać oszusta.

Tutaj znajdziesz prawdziwy przykład tego oszustwa.

Powrót


Jeśli miałeś/aś do czynienia z oszustem, podziel się tym i napisz do nas. Być może opublikujemy twój przypadek ku przestrodze innych potencjalnych ofiar.

www.Counterliczniki.com